Komisarz Wyborczy postanowieniem z 6 listopada 2012 roku zakwestionowała uchwałę i wezwała Radę Miejską do podjęcia zgodnej z prawem, w terminie do 19 listopada 2012 roku. O TYM FAKCIE PRZEWODNICZĄCY EDWARD WOŁOSZYN NIE POWIADOMIŁ RADY. Pismem z 14 listopada 2012 roku powiadomił Komisarz o tym, iż RADA NIE DOSTOSUJE SIĘ DO WEZWANIA PODJĘCIA NOWEJ UCHWAŁY W SPRAWIE PODZIAŁU GMINY NA OKRĘGI WYBORCZE, GDYŻ W OCENIE RADY MIEJSKIEJ PRZYJĘTE W UCHWALE SĄ OPTYMALNE.
W związku z faktem, iż Rada Miejska nie podjęła w terminie nowej uchwały zgodnej z prawem, postanowieniem z 27 listopada 2012 roku, dokonała podziału. Podział różni się od tego przyjętego przez Radę Miejska.
Na postanowienie służyło Radzie Miejskiej odwołanie do Państwowej Komisji Wyborczej. Z możliwości tej Rada nie skorzystała, przede wszystkim dlatego, iż przewodniczący Wołoszyn zataił wszystko przed radnymi.
Najgorsze jest to, iż przewodniczący poświadczył nieprawdę stwierdzając, iż Rada Miejska nie dostosuje się do wezwania. RADA MIEJSKA NIE WYPOWIADAŁA SIĘ W TEJ KWESTII. To również kolejny dowód na lekceważenie radnych przez przewodniczącego Rady.
Ta, bulwersująca sprawa, wyszła na jaw dopiero teraz.